Polacy to analfabeci? Badania szokują!

W trakcie edukacji szkolnej często powtarza się uczniom iż w czasach II Rzeczypospolitej około 23-33% wszystkich Polaków żyjących w tamtych czasach. Zmiany choć powolne doprowadzać miały do tego iż w Polsce analfabetyzm miał się zmniejszać a ilość ludzi wykształconych, czytających artykuły w gazetach lub czytających książki zwiększać się. Choć prawdą jest to, że opisywany powyżej analfabetyzm zniknął – tak inny jest w naszym kraju rażąco alarmujący od ponad 20 lat. Według Badań OEICC z 2023 roku aż 40% dorosłych. Polaków ma problem z rozumieniem podstawowego tekstu.

Szkolnictwo żeńskie w II RP/ Muzeum Historii Polski

Spis Treści:

  • Analfabetyzm wtórny – czym jest?
  • Czym grozi wtórny analfabetyzm?
  • Badania nad analfabetyzmem w Polsce
  • Jak Polacy wypadają na tle Europy?
  • Nowoczesne media pomagają czy szkodzą?
  • Co można zrobić aby ten trend odmienić?
Zdjęcie: Pexels.com

Analfabetyzm wtórny – czym jest?


Według słownika języka polskiego „wtórny analfabeta” to człowiek który traci umiejętności z uwagi na zaniechanie ich rozwijania. W tym wypadku jednak definicja powinna zostać nieco zmieniona gdyż analfabeci o których mowa nie zatracili umiejętności czytania, pisania. Są to często osoby które przesiadują często przed telewizorem lub telefonem i pochłaniają duże ilości niskiej jakości programów. W mojej ocenie „Wtórny Analfabeta” to człowiek który w znacznym stopniu nie ma rozwiniętych umiejętności analizowania informacji pod kątem logicznym (od prostszego czytania instrukcji złożenia mebli po bardziej zaawansowane czytanie umowy od operatora usług telekomunikacyjnych). Umiejętności te mogły zostać w przeszłości wykształcone na bardzo niskim poziomie. Takie osoby nie czytają książek wymagających większego skupiania, z bardziej rozbudowanym ekosystemem świata (jako przykład takich książek można podać te autorstwa J.R.R Tolkiena, George’a R.R Martina lub Brandona Sandersona). Takie osoby choć mogą mieć kontakt z informacjami dostarczanymi im przez media nowoczesne (telewizja, media społecznościowe, radio, komunikatory internetowe) powoli zatracają umiejętność skupienia swej uwagi na tekście i zrozumienia zagadnień w nim poruszonych. Jest to o tyle problematyczne, że taki człowiek nie będzie potrafił przeanalizować sytuacji prawnej w jakiej się znalazł, będzie podatny na podpisanie niekorzystnej umowy kredytowej – co przecież jak dobrze wiadomo rzutować może na kilka dekad – lub w najgorszym wypadku na całe życie.

Zdjęcie: Pixabay.com

Czym grozi analfabetyzm wtórny?

Choć moglibyśmy rzec „Wolność Tomku w swoim domku” i całkowicie potraktować tą sprawę jako typowo prywatną kwestię każdej osoby – wpływa to nie tylko na analfabetę jako jednostkę, ale i wpływa na losy społeczeństwa jako takiego. Dla jednostki to problemy z pisaniem z sensem, z pisaniem jako takim, czytaniem ze zrozumieniem, analizą dokumentów i zapominaniem umiejętności czytania. Dla społeczeństwa jednak przekłada się to na:

  • Jednostkę nie potrafiącą zrozumieć podstaw programów politycznych,
  • Analizy poszczególnego kandydata pod kątem uczciwości jak i jego postulatów
  • Zwiększenie podatności na propagandę partyjną,
  • Ułatwienie korporacjom i firmom międzynarodowym tworzenie trendów mających na celu utrzymać obecny stan rzeczy
  • Brak umiejętności krytycznego myślenia jest równoznaczny z brakiem włączenia się w sensowne aktywności społeczne

Oczywiście to tylko kilka przykładów które teraz mogą przyjść nam do głowy – jednakże problemów takich może być o wiele, wiele więcej. Brak rozumienia podstawowego tekstu jest równoznaczny z brakiem możliwości wyciągnięcia własnego zdania, z kolei brak wiedzy i własnego zdania w sprawach kluczowych doprowadza do tego iż osoby nieświadome dają się wykorzystywać, co wpływa także na grupy w jakich funkcjonują.

  1. Analfabetę łatwiej zmusić do ponadprogramowej pracy nie wynikającej z umowy
  2. Analfabetę będącego przedsiębiorcą łatwiej obarczyć dodatkowymi kosztami jak i wskazać mu niekorzystne umowy i formę opodatkowania firmy
  3. Dziecko analfabetów, wychowane bez książek będzie bardziej podatne na manipulacje w sieci i marnowanie swego potencjału przez spędzanie godzin na bezsensownym „contencie”.
  4. Analfabetów łatwiej zmanipulować by zagłosowali za lub przeciw komuś. Tam gdzie nie ma logiki i analizy są tylko emocje – a emocje bardzo łatwo podsycać.
Banner informacyjny o PIAAC 2023/ Instytut Badań Edukacyjnych

Badania nad analfabetyzmem w Polsce

Dla człowieka który ukończył studia może się wydawać, że problem ten nie istnieje na wyższym szczeblu kształcenia a problem jest tylko w kaście ludzi niewykształconych, tych które mało zarabiają lub nie są w dobrej sytuacji życiowej. Prawda jest jednak nieco bardziej złożona.

Według Badań OECD z 2025 roku (a więc są to badania względnie aktualne) Polacy o wyższym jak i niższym wykształceniu mają bardzo duże problemy ze zrozumieniem tekstu (oceniono naszych rodaków 26-64 na poziomie 1 – a więc najniższym). Pokazuje to jasno i klarownie, że nadal w naszym kraju może panować przeświadczenie iż nauka jest tylko w szkole. W XXI wiecznej Polsce nadal zbyt małym zainteresowaniem cieszy się edukowanie przez dorosłych

Zdjęcie: Dreamstime.pl

Jak Polacy wypadają na tle Europy?

Polska wypada naprawdę źle pod kątem średniej Europejskiej. W krajach Europy Zachodniej ten problem szacowany jest na 26%. Lepiej od Nas wypadają: Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia, Norwegia, Szwajcaria i Finlandia. Polacy często śmieją się z Amerykanów sądząc, że ci mają znaczące trudności z rozróżnieniem krajów w Europie i ich położenia. W badaniu OECD jednak Stany Zjednoczone prześcigają Polskę w trzech najważniejszych dziedzinach: Umiejętność czytania i pisania, umiejętność liczenia oraz rozwiązywania problemów. Jedynie gorsi od Nas okazali się Portugalczycy, Chilijczycy. Powodów do radości nie ma także Litwa która ma zbliżony do nas wynik. Włosi choć są wyżej to ich przewaga jest marginalna i tak samo jak w przypadku Litwy i Polski – nie ma powodu do bycia zadowolonym.

Zdjęcie: Pixabay.com

Nowoczesne media pomagają czy szkodzą?

Według najczęściej podawanych przyczyn analfabetyzmu wtórnego pojawia się:

  • Brak kultury uczenia się dorosłych
  • Spadek zaangażowania respondentów w czytanie tekstu.

Eksperci badający tą problematykę sprawdzają czy obecne media społecznościowe nie wpływają na te zjawisko. Choć sam spadek kultury uczenia się może nie być całkowicie zależny od mediów społecznościowych – tak spadek zaangażowania już jak najbardziej.

Nie trzeba być analitykiem aby dojść do tego, że media oferujące format pionowy wideo wpływają rażąco na umiejętności utrzymywania uwagi, przebodźcowywują do granic możliwości umysł człowieka jak i zalane są niskiej jakości treścią, często prymitywnymi głupawymi filmikami. Sam format wideo wpływa jednak także na to iż człowiek ma coraz mniej do czynienia z tekstem.
Media internetowe skupione na pisaniu artykułów, esejów lub innych form tekstowych mających na celu zachecić użytkownika do przeczytania ich tekstów także zauważyły już dawno tą tendencję. Zamiast pisać wyczerpujące artykuły – stosują się do 3-4 minut maksymalnego czytania przepełniając tekst dużą ilością obrazków. Spoglądając także na social media tych firm można także dojść do wniosku iż ich odbiorcy nie czytają artykułów a wylewają swoje emocje na krzykliwy nagłówek.

Zdjęcie: Pexels.com

Co można zrobić aby ten trend odmienić?

Nie można człowieka zmusić do czytania, interesowania się zagadnieniami filozoficznymi lub duchowymi jednakże to nie oznacza, że nie powinniśmy walczyć z tym negatywnym trendem i ogłupianiem społeczeństwa. Rodzice powinni w pierwszej kolejności wziąć się do pracy nad tym zagadnieniem. Prawda jest taka, że to właśnie od nich zależeć będzie czy ich dzieci już narażone na uzależnienie od mediów społecznościowych będą cokolwiek czytać – co więcej, czy będą cokolwiek z tego tekstu rozumieć. To samo tyczy się archaicznej instytucji jaką jest Polska szkoła. Aby zachęcić uczniów do czytania lektury powinny być wybierane w sposób który będzie dla dzieci zachęcający. Choć Henryk Sienkiewicz był wirtuozem pióra i pisał fenomenalne książki – tak bez dwóch zdań nastolatek zupełnie nie jest w stanie zrozumieć trudnej mowy z Krzyżaków lub Trylogii (Ogniem i Mieczem, Potop, Pan Wołodyjowski) – gdzie nie tylko Polski przeplata się z nieużywaną przez ogół łaciną, ale także z rusińskimi przyśpiewkami i ich dialektem. Nie twierdzę iż książki te należy z kanonu lektur usunąć – broń Boże. Uważam, że lektury te z uwagi na swój charakter powinny być odłożone na czas późniejszy, kiedy wykształtuje się już nawyk czytania u dzieci i zachęci ich łatwiejszymi w odbiorze pozycjami, a zamiast nich dać łatwą w odbiorze Polską i zagraniczną fantastykę lub opowiadania.

Pomysłów rzecz jasna może być o wiele więcej. Jednakże bez realnego działania grup które powinny być najbardziej tym zagadnieniem zainteresowane (rodzie, nauczyciele) – nic nie będzie można zmienić.

Pogarszający się analfabetyzm wtórny może poskutkować brakiem rozwoju nowych technologii w Polsce (AI, robotyka) i doprowadzić do zawężenia naszej konkurencyjności oraz dalszym pozostaniu w niewydolnym modelu gospodarki opartej na tym iż Polacy to tania siła robocza i montownia zachodu. Ludzie mający problemy z uwagą, mający problemy z rozumieniem pism, dokumentów i tabel Excelowych nie będą wydolnymi przedsiębiorcami lub pracownikami – co przełoży się także na sektor MŚP który w Polsce jest najważniejszą dźwignią gospodarki.

// AUTOR TEKSTU